torebka, która zaczęła od plaży

Są marki, które krzyczą o swojej wartości. I są takie, które nie muszą, bo mówi za nie historia, rzemiosło i lista klientów, przy której opadają szczęki. Goyard należy do tej drugiej kategorii. Francja, 1853 rok, Paryż i ponad 170 lat tradycji, która do dziś wyznacza standardy dyskretnego luksusu. Dziś opowiem Ci wszystko, co warto wiedzieć o tej wyjątkowej marce i jej najbardziej kultowej torebce Saint Louis.
Historia Maison Goyard
Historia Goyard sięga 1792 roku, gdy założył pierwszą we Francji Wytwórnię skkrzyń I kufrów dla arystokracji. Po kilku dekadach nastąpiła zmiana własciciela, a do zespołu dołączył 17-letni adept François Goyard. Szybko zdobywał nowe umiejętności I stał się prawą ręką swojego mentora. W 1852 roku François przejął firmę w całości i przemianował na Maison Goyard. Od tej chwili historia nabiera tempa.
W 1853 roku marka oficjalnie działała już pod szyldem Goyard. Właśnie ten rok uznawany jest za datę jej założenia. Czy wiesz, że Louis Vuitton otworzył swoją pracownię zaledwie rok później, tj. w 1854 roku? Goyard jest dzieki temu najstarszą aktywną manufakturą wyrobów skórzanych i kufrów na świecie. Marka nigdy nie trafiła na giełdę, nie wchłonęła jej żadna wielka korporacja mody. Pozostaje prywatna i niezależna.
Nadanie mowej estetyki marki było powiązane z wynalezieniem płótna Goyardine w 1892 roku. Materiał został utkany z bawełny, lnu i konopi. Następnie pokryty został warstwami lakieru, króte zapewniły odporność na wilgoś zgodnie z głównym przeznaczeniem torby. Materiał charakteryzuje wzór przeplatających się zygzaków i kropek. Bezpośrednio nawiazuje on do tradycji flisacjiej rodziny Goyard oraz litery Y zawartej w nazwie marki. Nazwa płótna Goyardine pojawiła się oficjalnie dopiero w 1982 roku, choć sama tkanina istniała już od końca XIX wieku.
Filozofia marki — dyskretny luksus w czystej postaci
Goyard to marka, którą rozpoznają znawcy, nie przypadkowi przechodnie. To jest właśnie jej siła. Firma celowo unika masowej reklamy, nie prowadzi kampanii billboardowych, nie zaśmieca internetu płatnymi reklamami. I pomimo tego, a może właśnie dlatego, jej produkty sprzedają się za tysiące euro i trafiają na listy oczekujących.
Przez całe dziesięciolecia klientami Goyard były ikony stylu i kultury: Coco Chanel, Jacqueline Kennedy Onassis, Karl Lagerfeld, a na liście słynnych miłośników marki pojawiają się też Pablo Picasso i rodzina Romanowów. Karl Lagerfeld używał bagażu Goyard niemal wyłącznie, a jak wiemy ten człowiek na modzie znał się jak mało kto. W nowszych czasach ze swoimi Saint Louis były fotografowane Meghan Markle, Hilary Duff i Victoria Beckham. Torebkę w swoim tekście wspomniał nawet Kanye West w 2007 roku.
Marka posiada jedną z najmniejszych sieci butików spośród wszystkich czołowych domów mody i jest to celowy zabieg. Goyard nie chce być wszędzie. Chce być wyjątkowy i trudno dostępny. Efekt? Każda torebka z tym szyldem to nie tylko zakup. To inwestycja i wyraz przynależności do elitarnego świata, w którym wartość mówi sama za siebie.
Torebka Saint Louis.
Od plaży do czerwonego dywanu
Kiedy po raz pierwszy widzisz Saint Louis, możesz pomyśleć: ot zwykła, elegancka shopperka. I będziesz mieć rację, lecz tylko w połowie. Bo Saint Louis ma sekret, który zna niewielu. Ta torba została zaprojektowana jako… torba plażowa.
Jej w pełni odwracalna konstrukcja nie jest designerskim kaprysem. To przemyślane rozwiązanie. Z płótnem Goyardine po wewnętrznej stronie idealnie sprawdza się po dniu nad morzem, gdy chcemy bezpiecznie zabrać do domu mokre rzeczy. Odwrócona, z Goyardine na zewnątrz staje się elegancką torebką do miasta, biura i na każdą okazję. Jej nazwa zaś nawiązuje do króla Francji Ludwika IX, zwanego Świętym Ludwikiem (Saint Louis).
Torba powstała w latach 30. XX wieku i przez dekady pozostawała klejnotem w kolekcji marki. Szerszą popularność zyskała na początku XXI wieku, szczególnie w Stanach Zjednoczonych i Azji, gdzie jej minimalistyczny charakter i brak ostentacyjnego logo trafiły w gusta osób, które szukają czegoś więcej niż tylko rozpoznawalnego monogramu.
„Torebka Saint Louis odpowiada za ponad połowę całkowitych przychodów Goyard. To najlepiej sprzedający się produkt marki — i jeden z najbardziej pożądanych torebek luksusowych na świecie.”
Co sprawia, że Saint Louis jest wyjątkowa?
Przyjrzyjmy się konkretom, bo jej kunszt tkwi w szczegółach.
Materiał: Płótno Goyardine w połączeniu ze skórą cielęcą Chevroches. Wewnętrzna strona wykonana z naturalnego lnu i bawełny — bez podszewki, co zapewnia wyjątkową lekkość.
Waga: Zaledwie 300 gramów.
Wymiary (PM): 34 × 15 × 28 cm
(GM): 40 x 20 x 32 cm
Odwracalność: Można nosić obiema stronami. To unikalna cecha wyróżniająca ją wśród torebek luksusowych.
Zapięcie: Skórzane zamknięcie na magnes”Croc Universel” chroniący zawartość.
Wewnętrzna torebka: Wyjmowana, dołączona do torby. Idealna na klucze, karty czy telefon.
Personalizacja: Goyard oferuje ręcznie malowane paski i inicjały, zatem każda torba może być jedyna w swoim rodzaju.
Kraj produkcji: Francja. Każdy egzemplarz powstaje w paryskich warsztatach marki, z zachowaniem tradycyjnych technik rzemieślniczych.
Dwie ciekawostki, które zaskakują nawet znawczynie
1. Goyard jest starszy od Louis Vuitton i wciąż niezależny
Jedną z najmniej oczywistych ciekawostek jest to, że Goyard jest o rok starszy od LV. Goyard pozostaje dodatkowo marką w pełni prywatną i niezależną. To rzadkość w świecie luksusu, gdzie większość historycznych domów mody trafiła pod skrzydła wielkich korporacji. Niezależność Goyard pozwala marce trzymać się własnego rytmu. Bez presji kwartałów, bez kompromisów.
2. Marka prawie w ogóle się nie reklamuje i to jest jej strategia
Goyard celowo unika reklamy w tradycyjnym sensie. Nie zobaczysz jej billboardów, nie znajdziesz płatnych sponsorowanych postów. Marka polega wyłącznie na jakości produktów, ekskluzywności i poczcie pantoflowej wśród elity. W świecie, gdzie domy mody wydają miliony na kampanie, Goyard milczy. Właśnie to milczenie stało się jej najgłośniejszym komunikatem. Posiadaczka torby Goyard wie, co ma. I to jej wystarczy.
Goyard Saint Louis jako ponadczasowa inwestycja
Saint Louis to torba, która nie potrzebuje głośnych logo ani sezonowych kampanii, by być pożądana. Wystarczy, że istnieje z całą swoją historią, wyjątkowym rzemiosłem i filozofią cichego luksusu, którą Goyard pielęgnuje od ponad 170 lat. To nie jest zakup na jeden sezon. To dodatek, który rośnie w wartość razem z Tobą.
Jeśli kiedyś staniecie twarzą w twarz z tą torbą w butiku Goyard, wiedzcie, że trzymacie w rękach kawałek historii mody. I że plaża byłaby równie zachwycona, jak każdy wielki salon.
Organizery do torebek Saint Louis już dostępne!
O jakiej torebce przeczytasz u mnie następnym razem?
Napisz w komentarzu — każdy głos ma znaczenie. 👜
— — —
Źródła: goyard.com · Sotheby’s Luxury Guide · Bagaholic · Hardly Ever Worn It